Wycieczkę na Bałkany rozpocząłem
dużo wcześniej niż sam pobyt za granicą. Planowany wylot do Podgoricy mamy
dopiero w czwartek po południu, a ja już dzisiaj zaplanowałem wyjazd. Dlaczego?
Złożyło się na to kilka powodów. Przede wszystkim okazało się całkiem niedawno,
że jednak nie ma lotu z Wrocławia i musiałem zmienić wylot dla Marioli. Będzie
leciała z nami z Katowic-Pyrzowic, tak więc cała nasza trójka leci z tego
samego lotniska. Kolejnym powodem było to, że po prostu chciałem wyjechać z
domu wcześniej. Po wczorajszym oddaniu mamy do Domu Opieki w Milanówku, nie
mogłem znieść samotnego siedzenia w domu i chciałem jak najszybciej stamtąd już
wyjechać, żeby o tym wszystkim za dużo nie myśleć. Postanowiłem więc, że pojadę
po Mariolę i razem pojedziemy w środę do Zawiercia.






Ponieważ rano miałem jeszcze
wizytę u lekarza, który przepisał mamie dodatkowe lekarstwa, to wyjechałem z
Warszawy dopiero około południa. Po drodze zahaczyłem jeszcze o Milanówek, żeby
zostawić leki dla mamy. Ale z mamą się dzisiaj nie widziałem. Pani Bogusia
(właścicielka Domu Opieki) powiedziała, że to nie jest dobry pomysł, bo mama
zdążyła się już powoli zaaklimatyzować w nowym otoczeniu i nie ma sensu znów
zaburzać jej rytmu dnia. Tak więc posłuchałem jej rady, zostawiłem tylko leki i
pojechałem dalej w kierunku Wrocławia. Po drodze zaplanowałem sobie zwiedzanie
Oleśnicy, do której dojechałem krótko po godzinie 17. Szukając w Internecie wiadomości
o mieście trafiłem na ciekawy opis miasta na stronie www.staypoland.com/pl.




Oleśnica to dolnośląska
miejscowość położona niedaleko Wrocławia, na lewym brzegu rzeki Oleśnicy. Swoją
nazwę zawdzięcza otaczającym ją moczarom i rozlewiskom, na których
prawdopodobnie rosło wiele Olch. To malownicze miejsce nazywane jest przez jego
mieszkańców „miastem wież i róż”. Oleśnica słynie bowiem ze średniowiecznych
zabytków o strzelistych wieżach oraz z pięknego krajobrazu.




Oleśnica oferuje zwiedzającym
liczne atrakcje turystyczne. Miasto posiada Zamek Książęcy (Zamek Oleśnicki),
który jest jednym z największych i najlepiej zachowanych zamków na Dolnym
Śląsku. Zamek powstał w XIV wieku na miejscu otoczonego przez rzekę grodu.
Przez stulecia był przebudowywany przyjmując postać średniowiecznej budowli,
zamku gotyckiego czy renesansowej rezydencji książęcej. Kolejne cenne zabytki
to: ewangelicki kościół Zielonoświątkowy, który w czasach średniowiecza pełnił
funkcję synagogi, barokowy kościół pw. Św. Trójcy i bazylika Mniejsza pw. św.
Jana Apostoła. Ta ostatnia budowla jest uważana za jedną z najstarszych świątyń
śląskich. Istniała już w XII wieku jako drewniana kaplica, którą w XV wieku
przekształcono na murowaną, trójnawową bazylikę. Ciekawym obiektem w mieście
jest wybudowany w 1410 roku Ratusz. Był to budynek murowany w stylu gotyckim z
przyległą, kwadratową wieżą. W wyniku zniszczeń wojennych Ratusz Miejski był
wielokrotnie odbudowywany i odnawiany. W XIX wieku przyjął styl klasycystyczny,
a po II wojnie światowej stał się siedzibą Urzędu Miasta. Charakterystyczny element
zabudowy Oleśnicy stanowią pozostałości murów miejskich z XIV wieku oraz Wieża
Bramy Wrocławskiej. Początkowo w skład fortyfikacji wchodziły mury obronne i
cztery wieże bramne. W 1868 roku rozebrano trzy z czterech bram miejskich.
Pozostała jedynie Brama Wrocławska, której rozebraniu był przeciwny m.in. przyszły cesarz Fryderyk III.






Po około godzinnym spacerze po mieście wróciłem do samochodu i
pojechałem dalej, w kierunku Jordanowa Śląskiego. Po niecałej godzinie byłem
już przy domu Marioli. Resztę dnia spędziliśmy na rozmowach w przydomowym
ogrodzie, a wieczorem zasiedliśmy przy stole do obowiązkowej partii w Scrabble.
Jutro po śniadaniu ruszamy do Zawiercia, a po drodze zaplanowaliśmy sobie
zwiedzenie kilku ciekawych miejsc, ale o tym napiszę już jutro.